O autorze
Trener biznesu, mentor, coach, wybitny mówca motywacyjny. Przez swoich klientów nazywany Inspiratorem Zmian. Właściciel firmy szkoleniowej BUSINESS STUDIO GROUP, którą ze spektakularnym sukcesem prowadzi od 10 lat.

Od 20 lat występuje na scenie w charakterze doradcy i mentora, wspierając liderów w całej Polsce w kompetencjach przywódczych, sprzedażowych i w zakresie wystąpień publicznych.

Charyzmatyczny mówca, który nie mówi o tym, że potrafi porywać tłumy, tylko po prostu to robi. Przeszkolił blisko 160 000 osób w formie warsztatowej.

Autor projektu motywacyjno rozwojowego dla Kobiet pt. „LWICA BIZNESU”, którego również jest
właścicielem.

Absolwent Krakowskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej na Wydziale Aktorskim. Wykładowca Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie na Wydziale Zarządzania i Komunikacji Społecznej. Trener z zakresu sztuki wystąpień publicznych, mowy ciała, technik sprzedaży, komunikacji, technik wywierania wpływu, perswazji, szkoleń w zakresie Leadership i Personal Branding.

Genialny Mówca

Wielokrotnie byłem i wciąż jestem świadkiem tego jak ludzie wychodzą i starają się przemawiać. Tak, starają się. Podkreślam tu nie bez znaczenia słowo „starają” się, bowiem to, co widzę jest delikatnie mówiąc smutne, nudne i w jakimś sensie wręcz żenujące. I zauważyłem, że ten czytelny obrazek mamroczącego „coś tam” bełkotu przez przemawiającego jest nie tylko dla mnie przykrym widokiem, ale także dla wielu zgromadzonych wokół mnie ludzi. Każdy patrzy i jest mu tak samo głupio, jak mnie, że w ogóle musi to oglądać i słuchać. Na stan owej tragedii - „fafluniącego się” mówcy (którego nawet trudno nazwać mówcą), decydujący wpływ ma wiele naprawdę prostych czynników.

Na pierwszy plan wysuwają się: pycha, ignorancja, brak przygotowania, brak szacunku dla widza. „Chojrakowanie” bez sensu (przed wystąpieniem) jakim to się jest „debeściakiem”, by zaraz potem (po wystąpieniu) pokazać coś zupełnie innego. Bardziej przykrą stronę medalu. Przykrą dla samego siebie i dla wszystkich.



Cóż, ważnym jest zawsze to, by początek miał taką samą wartość jak koniec - dobrą. I tu, dokładnie w tym momencie wydaje się być zasadnym sparafrazowanie słów mojej babci, która mawiała: „…głupich nie sieją, sami wschodzą”. Przede wszystkim kłania się tu ewidentny brak pokory wobec faktu występowania, a co za tym idzie pracy nad kształtowaniem swojej wypowiedzi. I mówiąc krótko – rodzi się potem cała seria niekończących się porażek. Cóż, praca czyni mistrza – wszyscy o tym wiedzą, każdy to zna – niewielu praktykuje. Życie.

Ale przecież wcale tak nie musi być i mówiąc szczerze nie znajduję powodów, aby podobne historie miały miejsce. Mam nadzieję, że wy również. Dlatego właśnie postanowiłem trochę temu wszystkiemu pomóc, byście mieli praktyczne porady, zanim w ogóle zdecydujecie się na pracę, opartą na praktyce.

Zdecydowałem, iż dostarczę wam narzędzia, które pozwolą wam na prawidłowe podejście do całej tej dość złożonej sprawy. Ponieważ zakładam, że każdy z was będzie się raczej, a może nawet na pewno, skłaniał do tego, by być „GENIALNYM MÓWCĄ”, zatem właśnie takiego sformułowania będę używał w kontekście moich dla was wskazówek.

Kim jest genialny mówca? To postać wyjątkowa, nietuzinkowa. Wzbudzająca zaufanie i jednocześnie budząca respekt. To ktoś szanowany. Mistrz słowa – mistrz swojego tematu. Mistrz kompozycji mowy. To „trybun ludu” i jednocześnie najwyższej klasy ekspert. Człowiek elokwentny. Erudyta wykorzystujący wszelkie środki wyrazu, by myślą, słowem i działaniem docierać oraz wskazywać drogę ku lepszym zmianom. Odkrywca i budowniczy. Genialny mówca poprzez formę i styl swojej wypowiedzi dociera do każdego, wzbudzając i wywołując określone, założone i pożądane emocje. Dokładnie te, na których mu zależy. Kieruje zmianą, jest jej orędownikiem i prekursorem. Jest sobą, jest KIMŚ. Ale żeby być sobą, najpierw trzeba być KIMŚ.

Genialny mówca poprzez swoją komunikację dociera zarówno do poszczególnych jednostek, jak i mas. Charakteryzuje się on tym, że ludzie słuchają go nie dlatego, że są na niego skazani, ale ponieważ pragną wsłuchiwać się w to co mówi, chłoną każde wypowiadane słowo. Sława genialnego mówcy, jego wizje i poglądy są dla słuchaczy rodzajem inspiracji. Jego występ jest przyjemnością, rodzajem wsparcia. Kierunkiem ich działania i napędzającym motorem do owego podążania w stronę, którą wskazuje. Jest oratorem, wybitnym krasomówcą, który swoimi przemówieniami dociera do serc. Porusza serca i dynamizuje powstające założenia. Zmienia rzeczywistość, bo opowiada na temat zmian w najbardziej inspirujący sposób. Jego słowa są ukojeniem. Wartością. Ludzie mają wewnętrzną potrzebę wsłuchiwania się w jego słowa i podążania za tymi słowami. To co mówi jest im potrzebne i w związku z tym łakną każdego słowa genialnego mówcy. Jest autorytetem, przywódcą, liderem – kimś, kto jest dla nich ważny. Osobą, z którą się liczą, kimś wybitnym. Postacią, z którą się identyfikują i chcą się na niej wzorować. Jego wypowiedzi są proste, klarowne i pouczające.

Tak, to wszystko robi Genialny Mówca. A czego nie robi i co nigdy nie jest jego udziałem? Genialny Mówca – nigdy, przenigdy nie staje przed publicznością i przeprasza ją za to, że będzie mówił. Nie przeprasza za to, że będzie przemawiał. Nie przeprasza, że zabiera głos w sprawie. Innymi słowy NIGDY nie przeprasza, że mówi, gdy mówi.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...