• Genialny Mówca

    Wielokrotnie byłem i wciąż jestem świadkiem tego jak ludzie wychodzą i starają się przemawiać. Tak, starają się. Podkreślam tu nie bez znaczenia słowo „starają” się, bowiem to, co widzę jest delikatnie mówiąc smutne, nudne i w jakimś sensie wręcz żenujące. I zauważyłem, że ten czytelny obrazek mamroczącego „coś tam” bełkotu przez przemawiającego jest nie tylko dla mnie przykrym widokiem, ale także dla wielu zgromadzonych wokół mnie ludzi. Każdy patrzy i jest mu tak samo głupio, jak mnie, że w ogóle musi to oglądać i słuchać. Na stan owej tragedii - „fafluniącego się” mówcy (którego nawet trudno nazwać mówcą), decydujący wpływ ma wiele naprawdę prostych czynników. CZYTAJ WIĘCEJ